Baza wyszukanych haseł
WYGRALISMY ! - czesc II


On Sat, 10 Jun 2000, Sławomir Molenda wrote:
| Dokladnie. Czy tak ciezko zobaczyc, ze to co dzisiaj zrobila policja
| ma cos na celu ? I nie jest tym celem utrudnienie zycia zwyklym
| ludziom. Mimo ze byl taki skutek uboczny. Prawde mowiac, moglbym stac
| codziennie w korku, gdybym za to mogl spokojnie wieczorem chodzic po miescie.


WP:
Udana akcja trójmiejskiej policji

Zatrzymanie prawie 100 osób i 21 prawdopodobnie kradzionych aut - to efekt
dwudniowej akcji prewencyjnej trójmiejskiej policji. 100 funkcjonariuszy
kontrolowało Gdańsk, Gdynię i Sopot od czwartku wieczorem do piątkowego
popołudnia. Działania obejmowały także blokady dróg Trójmiasta.
W ród zatrzymanych są osoby poszukiwane listami gończymi; niektóre z nich
zatrzymano w ich własnych mieszkaniach.
Mieszkańcy aglomeracji denerwowali się korkami na ulicach, spowodowanymi
przez policyjne blokady. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku zapowiada
jednak cykliczne powtarzanie tego typu akcji

                                        Navy

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2559089.html

Za Gazetą Wyborczą:
Wczoraj tuż po godzinie 18 na parkingu pod Centrum Handlowym Carrefour w
Gdańsku mężczyzna zaatakował kobietę wsiadającą do samochodu.

Groził jej nożem, zażądał kluczyków. Gdy kobieta zaczęła krzyczeć,
pojawili się policjanci. Mężczyzna rzucił się do ucieczki w kierunku ul.
Piekarniczej. Gdy policjanci otoczyli go, zagroził użyciem broni. Na
miejsce przyjechała specjalna grupa operacyjna z Komendy Miejskiej
Policji w Gdańsku, wyposażona w broń długą i kamizelki kuloodporne.
Mężczyzna oddał jeden strzał w ich kierunku. W końcu udało się go
obezwładnić. W ręku trzymał wiatrówkę.

- Miał wielkie szczęście. Policjanci mieli pełne prawo odpowiedzieć na
jego wystrzał - mówi podkom. Dariusz Gnieciak, dyżurny Komendy
Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Zatrzymany, 23- letni Marcin C., jest pracownikiem ochrony firmy
Securitate. Policja znalazła przy nim kilka aparatów telefonicznych,
które ukradł jeszcze przed napadem. Nie był dotąd karany. Napadnięta
kobieta jest w szoku, trafiła do Akademii Medycznej. Nie ma żadnych obrażeń.

Czystka wśród ludzi Kaczmarka..
Stanowisko straciła szefowa Prokuratury Rejonowej w Gdyni. - To
kolejna dymisja związana z aferą Kaczmarka - uważają trójmiejscy
prawnicy. Grażyna Kuszyńska prokuratorem rejonowym w Gdyni została
w2005 r., wcześniej przez wiele lat była tam zastępcą szefa.
Współpracowała z Januszem Kaczmarkiem - zdymisjonowanym szefem
MSWiA - jeszcze w latach 90.
Czy była „człowiekiem Kaczmarka“? Na pewno zadbał o jej awans, gdy
sam dzięki PiS poszedł do ministerstwa. Teraz spotkała ją dymisja,
tak jak innych przez niego nominowanych: szefa policji Konrada
Kornatowskiego, szefa CBŚ Jarosława Marca, komendanta wojewódzkiego
policji w Gdańsku Andrzeja Siwka, prokuratora apelacyjnego w Gdańsku
Janusza Kwiatkowskiego i prokuratora okręgowego w Gdańsku Józefa
Fedosiuka. Nową szefową gdyńskiej prokuratury została Marzanna
Majstrowicz, dotąd zastępca prokuratora rejonowego Gdańsk-Wrzeszcz.|

1410_tenrok napisał:
> Słuchałem wywiadu Wyszkowskiego z Ubekiem. Wywiad był kręcony.
> Ubek podobno coś wiedział, podobno cos mu mówiono, ale nie
> potrafił przedstawic faktów.

To posłuchaj jeszcze raz: Rozmowa z byłym funkcjonariuszem SB.
Funkcjonariusz SB wyraźnie stwierdza, że w grudniu 1970r, w
komendzie wojewódzkiej MO na Okopowej, w pokoju zastępcy naczelnika,
Wałęsa podpisał zobowiązanie do współprazy ze Służbą Bezpieczeństwa
i przyjął pseudonim "Bolek".

> Powiedział natomiast jedną znamienną rzecz - Wałęsę przesłuchiwało
> na zmianę dwóch najważniejszych funkcjonariuszy ub/sb.

No właśnie - Wałęsę przesłuchiwali kpt. Graczyk i kpt. Rapczyński.
Porównaj to sobie z innymi dokumentami nt Wałęsy: Notatka Służbowa

"Wymieniony do współpracy z organami bezpieczeństwa pozyskanu został
dnia 29.12.1970r. jako t.w. ps. "BOLEK" na zasadzie dobrowolności
przez st. insp. Wydz.II KWMO w Olsztynie kpt. Graczyka.
Celem pozyskania było rozeznanie działalności kierownictwa komitetu
Strajkowego oraz innych osób wrogo działających w czasie i po
wypadkach grudniowych 1970r. w Stoczni Gdańskiej."

Mobbing w policji…
Przykłady? Proszę bardzo. Komendant podstawił nogę policjantowi.
Uderzył podwładnego książką w głowę. Wyzywał wulgarnie
funkcjonariuszy. Nie w cztery oczy, jak to się tu i ówdzie zdarza,
ale przy osobach przesłuchiwanych przez policjanta.
Okazało się, że sporą wiedzę na ten temat miał już policyjny
psycholog, do którego od kilku miesięcy zgłaszali się wykończeni
psychicznie przez szefa funkcjonariusze.
W ostatnim tygodniu grudnia przesłuchano 11 policjantów. Wszyscy
potwierdzili, że komendant zadręcza ich w pracy. Opinię, druzgocącą
dla K., wydali też psycholodzy.
Po przesłaniu materiałów z Komendy Wojewódzkiej do szefa gdańskiej
policji, komendant Krzysztof Gajewski odwołał ze stanowiska
podinspektora K. Jest to pierwszy przypadek na Pomorzu, jeśli nie w
Polsce, gdy wyższy funkcjonariusz policji oficjalnie stracił
stanowisko za mobbing.
209.85.129.132/search?
q=cache:5FIpA1rJccIJ:gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/557485.html+mob
bing+w+policji&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

Komendant Wojewodzki Policji ....
... ogladajac Pana Komendanta w TVP mialem wraznie że w ogóle nie wie co się
dzieje w Bydgoskiej Policji uważał ze bydgoska policja nie współpracuje z
samorządami i chyba nic nie robi a tak naprawde robi bardzo dużo jeżeli
chodzi o tzw. prewencję kryminalną i współprace z różnymi podmiotami i
instytucjami i chyba jest pionierem w polsce jezeli chodzi o realizację
różnych programów i pomysłów i współpracy z różnymi instytucjami i
samorządami czy stowarzyszeniami te organizacje wiedzą jak wygląda współpraca
szkoda że nie poznał tego jeszcze Pan Komendant Wojewódzki i myśli że będzie
to dopiero odkrywał on i realizował osobiście, myślę że tyle działań co robi
Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy to pewnie nie robiła Komenda Miejska w
Gdansku a wiem coś na ten temat Panie Komendancie, w Bydgoszczy naprawdę
robią dużo i dobrego niech Pan tylko się z tym zechce zapoznać albo zapytać
lokalne media pozdrawiam Pana serdecznie :)

Gość portalu: Darwin napisał(a):

> Pracowałem w komendzie głównej w Gdańsku od roku 69 do 82.
> Dokładnie wiem kto donosił a kto nie.
> Przez cały okres mojej pracy nie słyszałem żeby wałęsa coś paplał
albo kogoś
> wydawał.
> Zdarzało się że wielu ludzi z solidarności miało rozwiązane języki.
> Ja byłem w tym czasie w radze kapitana był jeszcze ktoś w randze
majora nie
> mogę powiedzieć kto.
> Wiem natomiast że solidarność zawsze wiedziała kto donosił.
> Wielu było takich nie chcę psuć im dziś życiorysów, wielu z nich
dziś pluje na
> Wałęsę
=================================== Jestes podstawionym albo chorym
psychicznie osobnikiem.
Z milicja miales tyle wspolnego, ze po spalowaniu tylka
powiedziales, kto obrabial okoliczne kurniki.

Sbecja to dla takich palantow jest i byla tylko sfera niespelnionych
marzen.
Ty nigdy nigdzie nie pracowales, chyba ze jako ciec na wysypisku
smieci.
Komenda Glowna Policji (przedtem: Milicji Obywatelskiej) znajduje
sie w Warszawie, przy ul. Pulawskiej.

W Gdansku mogla byc Komenda Miejska/Wojewodzka, ale
sprawami "podziemia" gliniarze wcale sie nie zajmowali.
Szczegoly mozna juz sobie darowac.
Glupio ci teraz, solidaruchowy kretynku?

4,5-letnia dziewczynka wypadła z kolejki
09.05.2003 22:00
4,5-letnia dziewczynka poniosła śmierć, wypadając z jadącej
kolejki podmiejskiej w Gdańsku. Do wypadku doszło dzisiaj
wieczorem.

- Dziecko wypadło z przedziału służbowego. Stało się to między
Gdańskiem Zaspą a Oliwą. Ze wstępnych ustaleń wynika, że
dziewczynka sama otworzyła sobie drzwi przedziału - powiedział
Jan Kościuk z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w
Gdańsku.

Dziecko podróżowało pod opieką matki, która po tragedii jest w
szoku i będzie można ją przesłuchać dopiero w poniedziałek. Jej
zeznania powinny pomóc w szczegółowym ustaleniu przebiegu wypadku
- poinformował Kościuk.(PAP)

Inforamcje ze strony Interii (fakty.interia.
pl/lok/pomo/news?inf=384774).

To byl przedzial sluzbowy.

Złodziejski napad pod KW Policji
Gdańsk, piątek 27 czerwca, godz. 17:00. Skrzyżowanie Okopowej i Toruńskiej.
Kilkadziesiąt metrów od Komendy Wojewódzkiej Policji i Urzędu Wojewódzkiego
na czerwonym świetle stoi niebieski samochód osobowy na zagranicznych
numerach rejestracyjnych. Na pobliskim chodniku od strony torów kolejowych
czai się trzech młodzieńców. Nagle dwóch z nich przebiega przej trójpasmową
jezdnię, podbiega do samochodu, gwałtownie otwiera przednie i tylne drzwi,
wyszarpuje siedzącym kobietom torebki, ponownie przebiega trójpasmówkę i
ginie w krzakach. Zdezorientowani pasażerowie auta dopiero po kilkunastu
sekundach zdali sobie sprawę z całego zajścia.
To że w Gdańsku grasują hordy kieszonkowców to czytałem, ale widząc tak
bezczelny napad to szczęka normalnie opada.

Macie rację.Ale jaja!!!
Wydawało mi się, że takie sprawy załatwia się wewnętrznie, gdyby tak cofnąć się
wstecz, to w Komendzie Wojewódzkiej pewnie nie pracowałby nikt... Jakie tam są
przekręty... ten z jazdą na sygnałach przez ulice Gdańska do zwykłej kontroli
to nic, słyszałem o większych...
Pozdrawiam palantów którzy wymyślili prokuraturę!!!!!

To teraz ja zabawie się w wizjonera.
Jestes emigrantem. Wybrałeś kiedys azyl w szwedzkim supermarkecie.
Powiedz więc co policja i wymiar sprawiedliwosci w Szwecji zrobiłby mając do
czynienia z takim obywatelem:

Dwa promile alkoholu miał syn Wałęsy zatrzymany podczas jazdy


krzy 12-05-2003, ostatnia aktualizacja 12-05-2003 16:31

Ofiara pomroczności jasnej - Przymysław W., ponownie zatrzymany przez policję
na jeździe po pijanemu. W niedzielę prowadził auto mając 2 promile alkoholu w
wydychanym powietrzu.

Tym razem Przemysław W. zachowywał się spokojnie po zatrzymaniu przez
policjantów. W niedzielę o 10.20 policjanci zatrzymali do rytunowej kontroli
nissana micrę na ulicy Kartuskiej w Gdańsku. Nakazali badania na alkomacie, bo
od kierowcy wyczuli woń alkoholu. Jak się później okazało auto prowadził
Przemysław W. Po dmuchaniu w alkomat okazało się, że kierowca jest pijany.
Pierwsze badanie wykazało 1,84 promila alkoholu, a drugie 1,99.

- Policjanci nie zawieźli Przemysława W. do izby wytrzeźwień, bo mężczyzna miał
dokumenty i stały adres zamieszkania - mówi Marta Grzegorowska, rzecznik
prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Funkcjonariusze zabrali mu prawo
jazdy i dali wezwanie na przesłuchanie w komisariacie poniedziałek. Zatrzymany
zabezpieczył samochód we własnym zakresie.

W poniedziałek Przemysława W. przesłuchała policja. Za jazdę po pijanemu grozi
do 2 lat więzienia. Jak się dowiedzieliśmy, zatrzymany zachowywał się
spokojnie.

O Przemysławie W. było głośno, gdy w listopadzie 1993 r. spowodował po pijanemu
wypadek drogowy, w którym jedna osoba została ranna. Wówczas prokurator
oskarżył go też o ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz czynne i słowne znieważenie
policjantów na służbie. Sąd pierwszej instancji skazał go na karę 2 lat
więzienia. Po apelacji Sąd Wojewódzki w Gdańsku złagodził karę z dwóch lat
bezwzględnego pozbawienia wolności do roku i dziewięciu miesięcy i zawiesił jej
wykonanie na cztery lata.

Wówczas to zasłynął jego adwokat Włodzimierz W. (nie możemy podać jego
nazwiska, bo też ma postępowanie o jazdę po pijanemu). Obrona jako powód podała
anormalną reakcję na alkohol. Znalazł się nawet świadek w postaci lekarza
pogotowia, który jako jedyny z zeznających przed sądem nie wyczuł od W. zapachu
alkoholu i nie wiadomo, na jakiej podstawie orzekł, że wypadek drogowy musiał
być spowodowany "pomrocznością jasną".

Przemysław W. jest obecnie cywilnym pracownikiem Morskiego Odziału Straży
Granicznej w Gdańsku.





© WYGRALISMY ! - czesc II Design by Colombia Hosting