Baza wyszukanych haseł
WYGRALISMY ! - czesc II

o stary nie tylko ty sie nad tym zastanawiasz.. tez mam z tym zwiazek..moim zdaniem nie powinna sie powtorzyc akcja sprzed roku bo:
nie nakupili za duzo w zeszlym roku i teraz juz brakuje koncentratow
jest dosc malo czeresni (przynajmniej u mnie)
nie wiem jak siema sytuacja z truskawkami bo juz mnie top nie interesuje
w calej Europie szaleje susza i nie ma owocow z Hiszpanii, Francji, Włoch
przez sytuacje z zeszlego roku wszelkie zwiazki sadownikow zaczely sie lepiej organizowac (a na tym skorzystaja tez nie zrzeszeni- taka mam nadzieje)
sporo plantacji zostalo wykarczowanych i przetworcy wiedza o tym i nie chca miec w styczniu takich cisnien ja w tym roku, wiec beda chcieli kupic troche tego towaru
mysle ze juz czas zeby na tym zarobic
moim rodzicom przydalby sie nowy kombajn do porzeczek

Wiec mam nadzieje ze cena w tym roku bedzie sensowna (poza tym od tego tez zalezy czy zrobie remont swojej Bemki)

Cytat:
pulas napisał(a)

Jak może konkurować zboże do uprawy którego sie nie dopłaca z tym, którego cena jest sztucznie zaniżana??? Bez szans.
Jako konsument chciałym aby chleb był jak najtańszy, ale jako obywatel tego kraju nie chciałbym, aby kilkaset tysięcy polskich gospodarst padło...
A jak nazwać przeprowadzanie w sierpniu skupu interwencyjnego jak nie dopłacaniem do faktycznej ceny zboża?? Dlaczego nie pozwolić wolnemu rynkowi kształtować ceny?
Polskie gospodarstwa to niestety głównie małe, słabo zorganizowane i zacowane poletka. Europa już dawno zrozumiała, że małe gospodarstwa nie mają racji bytu. Jak ktoś posiadający 5 ha ziemniaków może być postępowy i rentowny?? Duże gospodarstwa ukierunkowane w konkrentą produkcję mają się dobrze. Wielu postępowych rolników zaczynało swoją pracę od niczego. W Polsce istnieje system dotacji i kredytów dla rolników. Prawdziwym wyjściem z sytuacji jest konkraktacja. Sadzenie np. porzeczek , bo w danym roku osiągnęły dobrą cenę w skupie, nie ma najmniejszego sensu. Konkraktacja daje pewność zbiorów i godziwej płacy.
Oczywiście nie jestem za powrotem PGR-ów ale łączenie się w spółki przez sąsiadów-rolników na pewno przyniosłoby pożądany efekt. Stać by ich było na kombajn, ciągnik itd.
Krzykiem i obietnicami jeszcze nikt nie napełnił brzucha.
A Lepper to złodziej!

Dot.: Zwariowany rocznik 1990 :D
  Cytat:
Napisane przez kasienka.b Dzieki :D A jak wam sie galeria podoba :> Nie nadazalam za zmianami avatarkow dlatego amcie takie, jakie mialyscie gdy je sciagalam :) Ekhem... nie ma tam mojego zdjecia:baba:
ale to moze dobrze:lol:
jak uda mi sie zalatwic nowe (aktualne, ze zmiana fryzurki:D) to wstawisz??:>

A co do zbioru truskawek/innych owocow.
Ja sama jestem 'szczesliwa' posiadaczka pola na wsi. Tzn moi rodzice sa, ja bede za kilka lat... Powiem tak: przeklenstwo na cale zycie.
Mamy maliny i porzeczki. A dokladniej: 7 rzedow malin po jakies 170 metrow i 5 rzedow porzeczek (czarnych) po... 1 km!!:eek:
Porzeczkami ja juz sie nie interesuje - rodzice nie pozwalaja mi ich plewic (jakby mi zalezalo:lol:) bo za duzy chwast i takie tam, a zrywamy kombajnem (uff!!). Jednak w pierwszym roku, kiedy byly za mlode na kombajn byla prawdziwa masakra. Pol wsi do nas i dawaj zrywac to gowno;/ jedna zaleta - wystarczy zebrac raz, juz wiecej owocow sie nie pojawi:D
A malinki moje ukochane... (czujecie ironie??) No coz po pierwsze plewienie:baba: i cale recze pokute, po drugie zrywanie. Maliny zrywamy sami, bo nie oplaca sie nikogo ze wsi brac, wiec wyobrazcie sobie 4 osoby na tyle malin:eek: i kazdego dnia trzeba zerwac wszystko, bo nastepnego beda juz nowe owoce. zalet brak:p:
A tak of topic - kiedys to sie bardziej oplacalo. Po wejsciu do Unii ceny owocow (ogolnie chyba wszystkich) spadly;/ porzeczki sa gora po 50-60 gr. Ledwo zwraca sie za nawozy i inne;/




© WYGRALISMY ! - czesc II Design by Colombia Hosting